Przypadek? Nie sądzę.
- karolagolba
- 19 paź 2025
- 2 minut(y) czytania
Wszystko, co robimy, ma swój początek i koniec.
Z jakiegoś powodu spotykamy tych ludzi, a nie innych, pracujemy tu, a nie gdzie indziej, kochamy tak, a nie inaczej.
# Nie ma przypadków. Są wybory.
Czasem lepsze, czasem gorsze — ale zawsze nasze.
Wiele osób mówi, że „nie miało wyjścia”, że sytuacja zmuszała do podjęcia takiej, a nie innej decyzji.
A jednak to wciąż nasz krok, bez względu na to, z jakiego powodu został zrobiony.
# „Przypadki chodzą po ludziach.” Nie, nie chodzą.
To my sami chodzimy tam, gdzie zdecydujemy. Kreujemy, albo zastajemy sytuacje zgodne z naszymi zachowaniami i postawami.
To nie przypadek przychodzi do człowieka, a suma jego działań w jakimś obszarze życia.
Nasze nastawienie przyciąga ludzi z podobnym podejściem, generuje otoczenie spójne z naszymi oczekiwaniami.
Jeśli „przypadkiem” zwichniesz nogę, to znaczy, że nie patrzyłaś pod nogi.
Jeśli wygrasz w loterii — to nie przypadek, tylko wynik tego, że zagrałaś.
# „Przepraszam, to wydarzyło się przypadkiem.” Nie. Było dokładnie tak, jak chciałaś.
Takie stwierdzenie, jest zazwyczaj obroną przed konsekwencjami naszych zachowań. Ludzie działają dokładnie tak jak chcą, a potem nie wiedzą, co z tym zrobić. Oskarżyłem Cię przez przypadek? Nie, po prostu nie doczytałem faktów i zachowałem się impulsywnie. Uderzyłem przypadkiem? Nie, machałem ręką bez analizy otoczenia.
Wiecie, dla mnie to przerażające, jak łatwo słowo „przypadek” weszło do naszego słownika i kultury.
Jak prosto zrzuca się odpowiedzialność na coś nieokreślonego, wygodnego, wymyślonego.
Bo jeśli nie jesteśmy uważni na ludzi, nie myślimy o konsekwencjach tego, co mówimy i robimy — to nie przypadek, to zwykły brak wyobraźni.
A ta, swoją drogą, coraz częściej ginie w obrazkowym świecie digitalu.
To dla mnie ważna refleksja — jedna z tych, które zatrzymują mnie w pół kroku i każą rozważyć: za i przeciw.
Mimo, że często mówię z serca, szybciej niż myślę, to nie dzieje się „jakoś” samo,to po prostu brak moje dyscypliny, która czasem przeradza się w konsekwencję.
„Chciałeś/aś dobrze, ale przypadkiem wyszło inaczej.”
Nie.Chciałeś/aś dobrze i zdecydowałeś/aś, że zachowasz się tak, a nie inaczej.
Wyszło, jak wyszło. Teraz musisz się z tym zmierzyć — i kolejny raz zdecydować, co dalej.





Komentarze